Mity na temat Chin

Wszyscy Chińczycy ćwiczą kung-fu
Bzdura jak „wszystkie” twierdzenia zawierające w sobie słowo „wszyscy”. Prawda jest taka, że niemal NIKT tu nie ćwiczy kung-fu, a właściwie wu-szu (sztuka walki). Chińczyk zainteresowany kung-fu jest zjawiskiem egzotycznym i znajomi patrzą na  niego/nią dziwnie. Dziwne nie?

Oczywiście można sobie wybrać kung-fu na uniwerku jako WF, albo skorzystać z którejś z (bardzo) licznych szkół, z których prawie każda ma w nazwie Shaolin… Ale prawie 100% studentów w tych szkołach to obcokrajowcy.

Wszyscy Chińczycy są niscy i szczupli
Jw. Faktem jest,  że ogromna większość Azjatów (nie tylko Chińczyków) jest szczupła, albo nawet chuda mimo tego, że w kółko wtrajają ryż. I większość dziewczyn tu ma figurę za którą statystyczna Europejka dużo by dała… NIE spędzając ani chwili na siłowniach czy uprawianiu jakiegokolwiek sportu. Ale jest sporo (płci obojga) Chińczyków otyłych i/lub wysokich. Spotykałem osoby wyższe ode mnie. Ciekawe tylko gdzie oni kupują buty… Bo oczywiście bez problemu można znaleźć buty numer 48 czy 49 ALE jest to numeracja chińska/europejska.

Chińska kuchnia jest najlepsza na świecie
To okrutne kłamstwo, ale o tym kiedy indziej i obszerniej. Poza tym Chiny to ogromny kraj z masą różnych regionów i tradycji, może gdzieś tam jest jakaś „dobra kuchnia”.

9 milion bajsikels in Bejżin
Nie. W Pekinie widziałem wszystkiego KILKA rowerów. Są tam głównie skutery i masa samochodów. I to jakich! Takich majbachów, porszaków, bentlejów i innych na oczy wcześniej nie widziałem nigdzie. I stoją sobie zaparkowane na ulicy. Tylko rolsa nie spotkałem w Pekinie, ale na pewno są.

Chińczycy mogą mieć tylko jedno dziecko
(Już) nie. Mogą mieć dwójkę, szczególnie jeśli pierwsza była dziewczynka. Tylko za drugie muszą zapłacić coś w rodzaju podatku. Taki program pincet minus.

Chiny to biedny kraj
He he. Oczywiście są tu (także) biedni ludzie, nawet bezdomnych widziałem ze dwóch. I wiele zależy od regionu. Ale Chiny to kraj bogaty (mają w garści większość zadłużenia USA na przykład… a więc mają wpływ na kurs dolara…). Widać to między innymi na drogach. Na zagraniczne samochody są tu absurdalnie wysokie cła, a mimo to jeżdżą tu najnowsze wersje czołgopodobnych Audi i beemek i takie inne różne. I masa lokalnych marek. Średnie zarobki są wyższe niż w Polsce, a ceny generalnie są niższe. Ale…

W Chinach jest tanio (suuuuper tanio)
Jeśli jesteś Amerykaninem, albo Norwegiem to tak. Owszem. Dla Polaków wcale tanio nie jest. Naturalnie wiele rzeczy jest znacznie tańszych, choćby transport publiczny. Albo trochę tańszych jak usługi medyczne. Ale wiele jest droższych – szczególnie rzeczy importowane, choć pół litrowa butelka koli kosztuje ok złoty pięćdziesiąt. Żywność różnie, telefony drożej, wynajem mieszkania – też, ale znów zależy gdzie, bywa że drożej (niż porównywalne w Polsce).

Chińskie tanie rzeczy łatwiej kupić w Polsce… Tu ich nie ma poza siecią, a kupowanie on-line jest mocno ryzykowne z wielu powodów o czym jeszcze napiszę.

W Chinach jest niedobór kobiet, wśród dzieci jest bardzo mało dziewczynek
No nie wiem. Może są takie regiony. Tu kobiet jest nawet jakby więcej niż mężczyzn. W każdym razie SĄ takie, które męża nie majo, a by chciały (a nie wyglądają jak kuzynki frankensztajna czy coś)…

 

Macie jeszcze jakiś presupozycje? Skonfrontujemy… 😉

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s