Egzotyka #1 – ruch pieszych

Chińczycy chyba nie do końca skumali ideę przejść dla pieszych. Co ciekawe bywają nawet (w większych miastach) pasy ze światłami i to nawet na nich się czas odlicza, żeby było wiadomo jak długo trzeba jeszcze sterczeć, ale większość niestety wygląda tak, jakby projektował je jakiś inny dział niż całą resztę. Położony w innym budynku innego miasta…

„- Ale ten budynek nie może tu stać
– Dlaczego?
– Bo tu jest jezioro…
– A nie, to nie. A nie, dobrze, to jezioro damy tutaj.”

A nawet jak przejście jest to i tak go nie ma, bo się na nim parkuje. Wszystko. Od skuterka po czołgową wersję Audi.

Podobnie jest z udogodnieniami dla niepełnosprawnych. Znaczy nie ma ich wcale. Udogodnień. Może niepełnosprawnych też nie ma, nie widziałem prawdę mówiąc. Znaczy ruchowo, bo osoby niewidome spotkałem. A tak to nie ma. Choć widziałem kilka mocno starszych osób na wózkach pchanych przez kogoś młodszego, ani chybi z rodziny. Zawsze wieczorem, nigdy w dzień…

W Linyi w samym centrum jedynie znalazłem jedno udogodnienie dla niepełnosprawnych. Ale też chyba nie bardzo skumali ideę, bo to były po prostu schody ruchome. Oznaczone tabliczką z wózkiem inwalidzkim.

A tak to wszędzie takie kwiatki jak nagle schodek na środku chodnika, albo krawężnik na pół metra, albo chodnika nima bo przestrzeń była potrzebna do czegoś innego – o tym jeszcze kiedyś napiszę.

Jedna myśl w temacie “Egzotyka #1 – ruch pieszych

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s