Muzyka

Chińczycy mają dość swobodne podejście do zagadnień praw autorskich… To pewnie wszyscy wiedzą. Można tu kupić Rolexy i inne cuda za grosze, a Playboy to marka ciuchów. Podobnie jest z muzyką. Mają tu fajną aplikację na telefon o nazwie QQMusic.

Część nowości jest płatna, ale ogromna większość nie. Można nie tylko słuchać, ale i pobierać właściwie wszystko w różnej jakości (a więc i wadze pliku). Znalazłem tu nawet cztery płyty Kaczmarskiego… Do tego prawie każda piosenka ma tekst z opcją karaoke. I to w dwóch językach – oryginale i po chińsku, zdjęcie artysty, jego dyskografię etece.

Aplikacja działa wyłącznie w Chinach i to oczywiście jest kradzież, ale tak sobie myślę, że gdyby nie pazerność różnych firm muzycznych pośredniczących między artystą, a słuchaczem to można by coś podobnego zrobić w Europie z jakąś odpłatnością ryczałtową czy czymś tam i wszyscy by byli zadowoleni.

A może jest już coś takiego? Jakieś Spotify czy coś?

A sama chińska muzyka jest przeróżna. Mają tu całkiem miły dla ucha pop. Ale mają też (niestety) inne brzmienia… Myślisz, że disco polo jest straszne? Ju noł nafing dżon snow. Disco chineo to jest dopiero cóś!

Oprócz tego mają tu przeróżne klony jakiejś muzyki ludowej, którymi śmiało można torturować. Zwłaszcza, że sam język ma nieco piskliwą melodyką… I jest głośno, bardzo głośno, ale o tym kiedy indziej.

 

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s