Ded insajt – Chińczycy kochają napisy

Angielskie – trzeba dodać. Albo może raczej pisane alfabetem łacińskim. Nie ważne co znaczą. Na koszulkach oprócz nazw znanych firm, często pisanych błędnie, spotkać można przeróżne napisy. Dowcip polega na tym, że często nie mają one wielkiego sensu, a czasem zupełnie nic nie znaczą, są po prostu losowym ciągiem znaków. I pyta cię taki Chińczyk to oznacza napis, który ma na koszulce, a ty mówisz, że nic nie oznacza, a un na cię patrzy dziwnie, że mu nie chcesz powiedzieć…

Także tabliczki przeróżne od zakaz palenia, po szyldy sklepów i banków miewają różne, czasem zabawne wpadki. Jest tu taki jeden bank, który na każdym prawie oddziale ma inne błędy językowe. A w łazience mamy napis „saves the used water” i za każdym razem mam ochotę go zmienić na „the used water saves”…

Ale nie ma to wielkiego znaczenia bo, jak już pisałem, NIKT tu angielskiego nie zna. No prawie nikt…

Widziałem różności. Część jest na zdjęciach, ale absolutnym hitem była koszulka w rozmiarze bardzo dziecięcym z napisem na czarnym tle „dead inside”. I widziałem ją na dziecku, nie w sklepie.

Jedna myśl w temacie “Ded insajt – Chińczycy kochają napisy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s