Ban na wybuchające telefony na lotnisku

A wiecie, że te Smasungi co to wybuchają są rekwirowane na lotnisku w Kuala Lumpur? Nie wolno ich nadawać w bagażu rejestrowanym, nie można mieć w podręcznym, ani po kieszeniach. Nie i koniec, nie wolno wnieść na pokład samolotu. Informują o tym wijelgie plansze. Jest specjalny punkt Samsunga, do którego można zanieść i przechowają albo … Czytaj dalej Ban na wybuchające telefony na lotnisku

Reklamy

Transport publiczny w Chinach

W Chinach jeżdżą autobusy. Wyjątkowe to jest niezmiernie. I te autobusy są tanie. Bardzo. Choć ceny biletów zależą od nie wiadomo czego. Do Linyi (80km) bilet kosztuje 9yuanów. Do miasteczka oddalonego o 20km 5yuanów. Za 8km trzeba zapłacić trzy. Zazwyczaj w autobusie oprócz kierowcy jeździ BardzoWażnaOsoba (poznaje się ją po tym, że jak jest na … Czytaj dalej Transport publiczny w Chinach

Hotele w Azji – uwagi praktyczne

Hotele w Azji to osobna sprawa. Pisałem już o tym trochę przy okazji Chin. W Tajlandii miejsce na nocleg warto wybierać po rekomendacji znajomych. Bangkok słynie z karaluchów. Są wszędzie. W restauracji dwa wisiały mi nad talerzem. W wielkim i eleganckim domu handlowym widziałem karalucha giganta, miał normalnie ponad 10cm licząc z wąsami. Jak nie … Czytaj dalej Hotele w Azji – uwagi praktyczne

Malezja, islam – zła opinia i uwagi praktyczne

O jak mi się nie podobało w Malezji. Spędziłem w Kuala Lumpur tylko dobę poznałem więc jedynie lotnisko i przedmieścia z tanimi hotelami. Jednak w tak krótkim nawet czasie kraj ten potwierdził chyba wszystkie stereotypy na temat islamu, a może konkretniej na temat muzułmańskiego państwa. Bo Malezja jest państwem muzułmańskim ze wszystkimi tego konsekwencjami, choć … Czytaj dalej Malezja, islam – zła opinia i uwagi praktyczne

Piniendze – Tajlandia informacje praktyczne

W Tajlandii płaci się bhatami. Jeden bhat to 11 groszy (mniej więcej, stan na jesień 2016). Więc każdą cenę można sobie podzielić przez 10 i dodać 10%... I są złotówki. Więc 100 bhatów to 11 zł itd. Bhaty dzielą się na satangi chociaż nikt nie wie po co. Tak małej wartości używa się najczęściej czysto … Czytaj dalej Piniendze – Tajlandia informacje praktyczne

Tajscy skauci

Wczoraj spotkałem skautów. Właściwie "napadłem" skautów, bo koniecznie chciałem mieć z nimi zdjęcie. Jakiś ichni Arsenał mieli czy coś, bo na ulicy było ich sporo. Dziewczyny mają mundury zielone, chłopcy brązowe. Byli ździebko przerażeni alienem (sory - farangiem), który ich dopadł, więc dałem im spokój i sobie nie pogadaliśmy. Salutują jak to skauci (trzy palce, … Czytaj dalej Tajscy skauci

Kraina (sztucznego) uśmiechu

Kraina uśmiechu, ziemia pogodnych uśmiechniętych mieszkańców, w której publiczne okazywanie jakiegokolwiek afektu jest niesmaczne i wszyscy są pogodni i uśmiechnięci. Tajlandia. Ileż ja się o tym nasłuchałem i naczytałem. Rzeczywistość jest inna. Tajowie uśmiechają się - że tak to ujmę - służbowo. Na co dzień, masowo, tak normalnie i po ludzku są raczej smętni. I … Czytaj dalej Kraina (sztucznego) uśmiechu

Tajski szpital

Przed przyjazdem do Tajlandii starałem się możliwie dobrze przygotować więc wiedziałem czego mniej więcej oczekiwać w szpitalu. Tu się za wszystko płaci samemu, więc szpitale ostro ze sobą konkurują. Są szpitale duże (droższe) i małe (tańsze). Do lekarza "pierwszego kontaktu" chadza się do szpitala. Można też odwiedzić małą lecznicę, tak jakby przychodnię, ale mnie w … Czytaj dalej Tajski szpital