Kraina (sztucznego) uśmiechu

Kraina uśmiechu, ziemia pogodnych uśmiechniętych mieszkańców, w której publiczne okazywanie jakiegokolwiek afektu jest niesmaczne i wszyscy są pogodni i uśmiechnięci. Tajlandia.

ludzie

Ileż ja się o tym nasłuchałem i naczytałem. Rzeczywistość jest inna. Tajowie uśmiechają się – że tak to ujmę – służbowo. Na co dzień, masowo, tak normalnie i po ludzku są raczej smętni.

I oczywiście można by rzec, że to sprawa żałoby, że nie jest im teraz do śmiechu, ale przyjechałem tu czas jakiś przed śmiercią króla i nic się pod tym względem od tamtej pory nie zmieniło.

W sklepach (tych droższych), restauracjach (tych droższych), szpitalach (tych droższych) – słowem wszędzie tam, gdzie występuje zależność, układ sprzedawca-klient Tajowie są uśmiechnięci. Przez chwilę. I przy przełożonych jeszcze.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że zazwyczaj są to ludzie bardzo życzliwi i pomocni.

Przy okazji – Tajowie ubierają się na czarno. Znaczy nie tylko, ale przeważnie. Tak do pracy jak i poza pracą. Względnie jeszcze czasem na różowo. To dla króla, któremu kiedyś astrolog powiedział, że ten kolor jest dlań dobry zdrowotnie. Większość szkół ma mundurki takie czy inne, choćby tylko czarne spodnie/spódnicę i białą koszulę/bluzkę. Jeśli ktoś tu jest odzian barwnie to niemal na pewno obcokrajowiec.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s