Hotele w Azji – uwagi praktyczne

Hotele w Azji to osobna sprawa. Pisałem już o tym trochę przy okazji Chin. W Tajlandii miejsce na nocleg warto wybierać po rekomendacji znajomych. Bangkok słynie z karaluchów. Są wszędzie. W restauracji dwa wisiały mi nad talerzem. W wielkim i eleganckim domu handlowym widziałem karalucha giganta, miał normalnie ponad 10cm licząc z wąsami. Jak nie więcej. Nawet mu zrobiłem zdjęcie, ale bez czegoś do porównania nie widać skali. Wiele hoteli wypełnione jest karaluchami po brzegi. I nikt się (poza turystami rzecz jasna) specjalnie nie przejmuje. Wiadomo przecież, że robale są w Azji to ococho? Poza tym bardzo dużo zależy od tego kto prowadzi hotel. Najpierw trafiłem do hotelu prowadzonego przez muzułmanów (no sory, ja tego naprawdę tego nie robię celowo). Druga w nocy, docieram do hotelu nieprzytomny ze zmęczenia, dwa dni w podróży, a w ogóle jestem raczej słabego zdrowia. Pytam o moją rezerwację. Rezerwacja jest, pokoju nie ma, może jutro się jakiś zwolni. Łot??

Ewentualnie mają jakiś bez klimatyzacji. Względnie jeden mocno śmierdzący bo cośtam. A w ogóle to mają remont. I jak mi się nie podoba to mogę spadać, ale za tę noc już i tak mnie skasowali. Na prawdę to powiedział. A jest druga w nocy, ja ledwie stoję na nogach. Zostałem w tym śmierdzącym jedną noc. Klima była popsuta, ale cośtam chłodziła. Przetrwałem. Za to wanna była. Nieco obrzydliwa, ale pierwsza jaką widziałem od czterech miesięcy.

mal11
Pewnie chodzi o oszczędność miejsca, ale to jest standard w Azji, także w mieszkaniach na wynajem. Prysznic sobie zwisa z sufitu po prostu i woda leje się na wszystko. Tu (Malezja) przynajmniej jest ładnie zrobiona łazienka i nie ma grzyba.

Sugerowanie się gwiazdkami w Azji nie ma sensu. Na przykład hotel może mieć dwie gwiazdki (i nazywać się Cośtam Resort) i NIE mieć łazienki. Jeden hotel trzygwiazdkowy może być zupełnie fajny, a drugi mieć pokoje jak koszmar ze slamsów. Liczą się wyłącznie rekomendacje ludzi, którzy tam byli. Ostatecznie wylądowałem w hotelu prowadzonym przez Amerykanina. Było znośnie, choć mój pokój nie miał okna… Standard dla małych, tańszych pokoi. Raj dla klaustrofobików. Zmieniłem na większy. Z oknem.

W Kuala Lumpur zostałem w tanim hotelu na jedną noc. Pokój był odrobinę większy od łóżka, nawet nie było miejsca, żeby położyć walizkę. I nie miał okna. Za to ściany miał chyba z papieru, bo słyszałem wszystko co się działo wokół, szczególnie telefon, którym na wybieraniu głośnomówiącym ktoś próbował się gdzieś bezskutecznie dodzwonić. Bosko. Zapłaciłem więcej niż miałem „bo podatek”. Na śniadanie (wliczone w cenę) mogłem sobie zrobić tosta. Z masłem. I napić się herbaty, albo kawy.

Ale najbardziej beznadziejne są łazienki. W ogóle to jest asian standard, nawet jak mają western style czyli sedes. Dla oszczędności miejsca prysznic po prostu sobie wisi na ścianie. Nad sedesem, umywalką itd. Woda leje się po wszystkim. Dodatkowo w Chinach jeszcze do kompletu (całkiem gratis) zazwyczaj jest grzyb. Ogromny. Im tańszy hotel, tym większy grzyb. W Malezji przynajmniej było czysto. I personel uprzejmy. I gadał (z grubsza) po angielsku. W Chinach NIKT nie mówi po angielsku. Jeśli rezerwujesz hotel on-line i nie ma zdjęć łazienki, nie rezerwuj.

Za to standardem jest, niezależnie od kategorii, że w hotelu dostajesz zestaw kosmetyków – mydło, szampon, szczoteczkę do zębów, pastę, czasem też grzebień, czepek kąpielowy i kapcie.

Nie spałem nigdy w hostelu na „łóżku we wspólnej sali”, ani „ łóżku we wspólnej sali koedukacyjnej”. Wprawdzie jest taniej, ale… Ahoj przygodo…

Naturalnie w droższych hotelach problemów nie ma. Chyba… W sumie nie nocowałem w żadnym.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s