Jest niechlujnie i śmierdzi

W Chinach śmierdzi. Sory, ale takie są fakty. Śmierdzi na wiele różnych sposobów. Po pierwsze Chińczycy palą jakieś straszne świństwo. Szczególnie ci biedniejsi jarają jakąś samosieję we własnej produkcji skrętach i tego się zdierżyć nie da. Zwłaszcza, że palą wszędzie i powszechnie. W domach, na ulicach, w sklepach, autobusach, restauracjach. Pod znakami "zakaz palenia" i … Czytaj dalej Jest niechlujnie i śmierdzi

Kanon piękna

W Chinach, ale nie tylko - generalnie w Azji - im jaśniejsza skóra tym lepiej. Im jaśniejsza skóra tym dziewczyna jest bardziej atrakcyjna. I facet też zresztą. To jedyne miejsce na Ziemi, w którym to jak wyglądam działa na moją korzyść... Ale szczupłym trzeba być. Rzecz sięga czasów zamierzchłych, kiedy to arystokracja w polu smażyć … Czytaj dalej Kanon piękna

Durian – zapach i smak wciąż ten sam…

Pierwszy raz jestem w Azji. W życiu całem. To pomyślałem sobie, że spróbuję egzotycznych owoców. Szczególnie, że w chińskich czajszy można kupić owoce z odpadów. Jak im coś zaczyna gnić to kroją na kawałeczki i to co jeszcze dobre sprzedają za grosze. Tacka ananasa, arbuza albo mix owoców to koszt około złoty dwadzieścia. Co ciekawe … Czytaj dalej Durian – zapach i smak wciąż ten sam…