W Azji nie ma ciepłej wody, za to są robale

No nie do końca jest to prawda oczywiście. W Azji południowo-wschodniej przeważnie. W Tajlandii, na Filipinach w kranach nie ma ciepłej wody. W ogóle. Choć właściwie powinienem napisać, że nie ma wody zimnej, bo z kranu leci woda ciapława, lekko letnia. W Chinach też, choć tam to potrafi być zimno. Bardzo.

Jeśli ktoś ma ochotę na gorący prysznic instaluje sobie w łazience podgrzewacz przepływowy (na prund). Tak samo w kuchni. O ile jest kuchnia, bo najczęściej kuchni nie ma po prostu. Tak zwane street food jest często znacznie tańsze niż składniki, które możesz sobie kupić w sklepie. Dlatego też często ludzie tu nie gotują. No i dlatego, że jak już mają pracę to zasuwają w niej non-stop prawie.

Na ten przykład na Filipinach standardem jest dziewięciogodzinny dzień pracy. W środku masz godzinę wolnego na lancz. I tak codziennie. Spóźnienie nawet o jedną minutę nie jest tolerowane i wiąże się z konsekwencjami. Często poważnymi. A zarobki są oszałamiające po prostu. Posada związana ze  odpowiedzialnością

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s