Azjaci nie rozumieją pewnych idei – chodniki

Pisałem już, że Chińczycy nie kumają o co chodzi z tymi przejściami dla pieszych. Jeśli zaś idzie o chodniki to generalnie w całej Azji (którą odwiedziłem) nie mogą pojąć co jest z tymi chodnikami.

W Chinach traktują je po prostu jako kawałek wolnej przestrzeni, którą można wykorzystać (no bo się marnuje) jako dodatkowe miejsce we warśtacie, albo dodatkowe półki sklepowe. W Tajlandii i na Filipinach wygląda to tak, jakby ktoś tam, bywszy uprzednio w Europie, się uparł, że chodnik ma być, więc się mu robi przyjemność, ale tak jakoś bez przekonania bo szkoda miejsca. W Cebu i tak wszyscy chodzą ulicami, choć jest to mocno ryzykowne z uwagi na natężenie ruchu.

W dodatku drzewa i słupy, nie dość, że stoją na środku i bez żadnego sensu czy logiki, to jeszcze owinięte są drutem kolczastym. Bo w Cebu (o czym jak już się odgrażałem jeszcze napiszę) bezpiecznie jest sir, zupełnie nie ma problemu sir.

Więcej treści pod zdjęciami:

2 myśli w temacie “Azjaci nie rozumieją pewnych idei – chodniki

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s