Zejście do poziomu ameby czyli nigdy nie pytaj dlaczego…

Zawsze uważałem, że dobrze jest wiedzieć po co się robi to co się robi, bez względu na to co się konkretnie robi. Zgadzam się tutaj w całej rozciągłości z kabalistami, którzy twierdzą, że świadomość to podstawa…

ludzie.jpg

Filipińczycy zdają się żyć jakby w jakimś śnie. Cokolwiek robią niezupełnie ich to dotyczy. Robią to bezrefleksyjnie i, jeśli coś o milimetr wykracza poza instrukcję, to się zawieszają. Mogą wykonywać najbardziej nawet odmóżdżającą pracę bo zazwyczaj w trakcie umysł śpi. I kompletnie ich nie obchodzi po co robią to co robią.

Dlatego właśnie się zawieszają, bo nie znając celu mogą jedynie podążać wyznaczonym szlakiem. W sytuacji wyjątkowej, nawet odrobinę wyjątkowej, nie poradzą sobie, choćby spokojnie mogli. Bo nie mają punktu odniesienia, nie rozumieją celu, sensu.

I to jest właśnie powód, dla którego zwyczajnie wkurza ich pytanie typu „dlaczego”. Nie ma „dlaczego” ponieważ się dzieje co się dzieje. Nie wiem czy to fatalistyczne przyjęcie męczeńskiej roli, czy bezmyślność, czy totalny tumiwisizm spowodowany setkami lat takiej czy innej okupacji i bycia wykorzystywanym przez coraz to innych amerikanos czy hacenderos. Bycia niewolnikami systemów, religii, ludzi.

A ja próbuję zrozumieć. To dla mnie nowa sytuacja, nowa kultura i wszystko działa inaczej. Żeby więc nie poruszać się z gracją obolałego mamuta chcę się uczyć, chcę rozumieć. To i pytam… W odpowiedzi dostaję puste spojrzenie, zapatrzenie się w przestrzeń i ciszę. I oni tego nie robią ze złej woli. Tak mają po prostu.

Bo głupi nie są. Znaczy nie wszyscy, jak w każdej nacji jest jakiś odsetek kretynów zapewne. Spotkałem ludzi błyskotliwych, którzy w sytuacji „dlaczego” redukowali sami siebie do poziomu ameby. Dlaczego? No właśnie tego ustalić mi się nie udało…

I tu może jest kolejny powód do nadziei związanej z nowym prezydentem? Kiedy ludzie odzyskają swój kraj, może też odzyskają ciekawość świata i kreatywność?

Bo teraz, jeśli za punkt wyjścia brać na przykład reklamy radiowe czy plakatowe, to z kreatywnością jest cieniutko.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s