Zobacz Shire (130 zdjęć)

Nie ma żadnych hobbitów, to ściema jest. A to całe Szajer to jedno wielkie oszustwo.

h00
Rozmiar dla hobbita

Shire jest na farmie p. Alexandra (który nie miał pojęcia co to jest „Władca Pierścieni” zanim nakręcono film) jakieś trzy godziny drogi od Auckland. Można sobie pojechać samemu, albo skorzystać z gotowej wycieczki – ale oglądanie tylko z przewodnikiem.

Jest tam po prostu pięknie. I mówię nie tylko o Hobbitonie, ale o całej okolicy. W oddali góry (Rohan?), wokół bardzo niewiele cywilizacji, zero kabli wiszących nad drogami i w ogóle jedna droga. I owce. Ileś tysięcy owiec – nie zapamiętałem dokładnie.

Shire to plan filmowy, ale zbudowany bardzo solidnie. Nie tylko dykta i papier. Cała wioska wygląda jakby hobbity wyszły na chwilę na jednego do Zielonego Smoka. Na sznurkach suszy się pranie (odpowiednio małe), przed domami stoją fotele, jakaś zaczęta partia szachów, wypieki piekarza, sery serowara, złowione w jeziorze ryby. W oknach kwiaty, firanki i bibeloty, a z kominów leci dym. Nie ze wszystkich, ale prawdziwy – wewnątrz jest kominek opalany drewnem. Zresztą wspaniały zapach palącego się w kominku drewna czuć wokół wyraźnie.

W ogrodach rosną prawdziwe kwiaty i warzywa, pracuje tam na stałe czterech ogrodników (ale to nie Hobbity wcale są…). I tylko dąb nad domem Bilba jest sztuczny, choć trzeba się solidnie przyjrzeć, żeby to zauważyć.

h60
A tu skala z perspektywy człowieka

Norki zbudowane są w różnej skali, żeby można było kręcić z perspektywy hobbitów, albo z perspektywy ludzi. I niestety zazwyczaj to tylko drzwi i okna. W środku jest pół metra przestrzeni, tyle tylko, żeby dało się uchylić drzwi. Jedynie dom Bilba ma kawałek podłogi w przedpokoju na potrzeby ujęcia, na którym Bilba widać przez drzwi z wnętrza norki kiedy stoi wpatrzony w dolinę.

Wszystkie wnętrza kręcono w studio w Wellington albo w Londynie.

h117
Green Dragon Inn

I tylko karczma jest kompletna. W Zielonym Smoku można napić się zimnych trunków z beczki (nie ma żadnych oranżadek badziewnych, tylko piwa, cydr i coś jeszcze) i zjeść jakieś ciastka.

Wygląda to wszystko genialnie i mocno sielankowo mimo 450.000 odwiedzających rocznie i całego przemysłu związanego z tym miejscem. Ale co ja będę gadał – popatrzcie sobie na zdjęcia.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s