Jak dobrze, że jest trudno!

Podczas nauki Tai Chi większość osób doświadcza swego rodzaju frustracji. Pomimo wielu powtórzeń ruch wciąż nie jest doskonały i nawet często trudno zapamiętać jak dokładnie przebiega. To oczywiście naturalne zjawisko. To wszyscy rozumieją.

Ale jest to także zjawisko pozytywne… Nauka czy wykonywanie czegoś nowego i tak, wydawałoby się, trudnego stymuluje mózg. Pomijając już całą masę pozytywnych skutków praktykowania Tai Chi, ta stymulacja wspiera rozwój sieci neutronowej, dzięki czemu znacznie łatwiej uczymy się (wszystkiego), a nawet jesteśmy szczęśliwsi i mniej obciążeni stresem.

Tai Chi wymusza więc koncentrację na chwili obecnej, a bycie „tu i teraz” jest przecież fundamentem medytacji, czynności tak ważnej i tak zaniedbywanej. Poza tym znacznie łatwiej jest naszym „zabieganym” mózgom zaakceptować zestaw wystudiowanych ruchów niż siedzenie i gapienie się w pustkę…

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s