Masaż tajski i głodny Budda

Pierwszą (i jedyną dotąd) styczność z masażem tajskim miałem w Polsce, kilka lat temu. Kiedy byłem poprzednio w Bangkoku to gdzie bym nie rzucił kamieniem to bym trafił w salon masażu. Ale żeby kto mnie tam wymasował to nie. Przez trzy tygodnie znalazłem jeden salon, w którym rzeczywiście masowali, ale byłem już tak zmęczony łażeniem, … Czytaj dalej Masaż tajski i głodny Budda

Reklamy

I wcale mnie nie ma (tam)

No i wcale mnie już nie ma. Wyjechałem. Na lotnisku, przy odprawie jak mnie pani zobaczyła to powiedziała: - to ja panu załatwię asystę na lotnisku w Moskwie - jaką asystę? - no wózek, zawiozą pana… Potem się zobaczyłem w lustrze i przyznałem pani rację. Ot życie. A w lotniskowym kantorze mi pani powiedziała, że … Czytaj dalej I wcale mnie nie ma (tam)