Fałszywi prorocy

Dziś będzie bardzodaleko trochę inaczej. Też chcę się zapuścić dużo dalej niż większość ludzi, ale nie w geografię, a w świadomość. Odkąd, z oczywistych względów, interesuję się bardziej sprawami – by tak rzec – ducha, a także tym jak ludzie radzą sobie w punkcie zderzenia tego co fizyczne tym co niefizyczne wielokrotnie natknąłem się różnego … Czytaj dalej Fałszywi prorocy

Reklamy

Jak zostałem poszukiwanym terrorystą czyli trzy fundamentalne zasady podróżowania…

Spontaniczność to nie jest dobry pomysł jeśli wyjeżdżasz z Filipin. Zupełnie nie. Moja decyzja o wyjeździe zapadła dość nagle choć w ogóle miałem w planach Nową Zelandię. Chciałem jednak zostać na wyspach miesiąc dłużej. Ale… Ponieważ mnie okradano, oszukiwano, grożono mi śmiercią i dwa razy napadnięto w tym raz z dwoma nożami w akcji, pomyślałem … Czytaj dalej Jak zostałem poszukiwanym terrorystą czyli trzy fundamentalne zasady podróżowania…

Hong Kong [zdjęcia]

Hong Kong powitał mnie chłodem, ponurą pogodą i wyjątkowo szczegółową kontrolą bagażu. O kontroli napiszę przy innej okazji, a o pogodzie nie ma co gadać. Depresyjna. Hong Kong specyficznie pachnie. Szukam sposobu, żeby nie powiedzieć, że śmierdzi. Wszędzie unosi się charakterystyczny zapach, nie mówiąc już o okolicach różnego rodzaju knajpek. Nawet na eleganckich ulicach wali … Czytaj dalej Hong Kong [zdjęcia]

Jak bardzo leniwi są Filipińczycy?

Pewnie nie bardziej od innych nacji… Chociaż… W ogóle mieszkańcy (tubylcy) tropików wydawali się zawsze przybyszom z zimnej, było nie było, Europy leniwi. Myślę, że główne powody są oczywiście kulturowej natury, ale w kulturze pojawiły się z powodów biologicznych. Jeśli mieszkaniec jakiegoś zimnego regionu akuratnie nic nie robi, musi się ruszać, żeby się rozgrzać. W … Czytaj dalej Jak bardzo leniwi są Filipińczycy?

Filipińska pobożność, nędza i Masoni [zdjęć milijon znowu]

Jak już wspominałem Filipiny to kraj pełen paradoksów. I jednym z tych paradoksów jest filipińska pobożność. Na ten przykład kult cebuańskiego Santo Ninio, który z chrześcijaństwem ma wspólną jedynie nazwę. Bo nawet sam Santo Ninio nie występuje pod imieniem Jezus (no i słusznie przecież). Filipińczycy pobożni są bardzo. Wszystkie niemal dżipneje (furgonetki przystosowane do przewozu … Czytaj dalej Filipińska pobożność, nędza i Masoni [zdjęć milijon znowu]

Zombie apokalipsa trwa – do cholery zapisz dziecko do harcerstwa!

Amerykanie boja się zombie apokalipsy. Robią o tym (czasem nawet niezłe) filmy i kolosalną kasę… Na strachu zawsze robi się największe pieniądze. Mają też specjalne scenariusze na wypadek ataku zombie, schrony, bunkry, zapasy… Wszystko. Problem w tym, że apokalipsa zombie już sobie w najlepsze trwa… Nadeszła po cichu, niezauważona przez nikogo. Rozejrzyj się. Jakiś czas … Czytaj dalej Zombie apokalipsa trwa – do cholery zapisz dziecko do harcerstwa!

Visayan See – wreszcie nad morzem

Po niemal trzech miesiącach pobytu na Filipinach wreszcie (uciekając przed Sinulogiem) trafiłem na plażę! Ponad 7000 wysp! A w Cebu prawie nie ma ryb i zupełnie nie ma plaż... Spędziłem siedem godzin w podróży, żeby dotrzeć na maleńką wyspę Malapasqa na północ od wyspy Cebu. Malapasqa to raj dla nurkowaczy różnego rodzaju. Niestety lało... Ciągle … Czytaj dalej Visayan See – wreszcie nad morzem